Treningowe zawody w Per-Bene (2017)
- Alan
- 21 wrz 2019
- 2 minut(y) czytania
KLASA 0 - MIEJSCE 3/12

To wyjątkowe zawody, bo nasze rocznicowe! W końcu rok przed naszym startem, 3 grudnia 2016 poznałem Grega w hodowli, a już kolejnego dnia jechał ze mną do domu. :)
Na liście startowej znajdowaliśmy się na przedostatnim, jedenastym miejscu, więc mieliśmy masę czasu na zapoznanie się z miejscem zawodów, przećwiczenie co trudniejszych elementów i przespacerowanie się kilka razy. Gregu poznał konia, chętnie się z nim przywitał, acz wystraszył się, gdy ten przeraźliwie duży i kopytny pies zechciał go obwąchać czy chrapami trącić. Nieco mniej pewnie Grzesiu zaczął więc zachęcać go do zabawy i po chwili przekierował uwagę na psa prawdziwego. Prócz krótkich, rozluźniających spacerków po zmrożonych nieco polach właściwie nie robiliśmy dużo, by nie wytracić energii i chęci do pracy - grzaliśmy się przy kominku, Greg zdrzemnął się nawet chwilę, choć pokój pełen był obcych czworonogów, krążących ludzi a także domagał się miziania i kontaktu od obcych, co wcale nie jest dla niego takie typowe...
Nie jechaliśmy z nadzieją na podium, mieliśmy tylko wczuć się w klimat i przetestować swoje umiejętności - dlatego na rozgrzewkę ruszyliśmy na luzie. Po wejściu na ring mnie chwycił trochę stres, co da się zauważyć w ogólnym nieogarnięciu - a to niedopięta kurtka, co jej poły latają i przeszkadzają psu w utrzymywaniu kontaktu, a to trzymanie smyczy zamiast oddania jej komisarzowi.
PUNKTACJA
socjalizacja: 10/10
przeszkoda: 6/10
Za pierwszym razem Greg podbiegł do przeszkody i nie przeskoczył, więc powtarzaliśmy z pomocą ręki. Dodatkowo nie oddałem smyczy komisarzowi...
chodzenie na smyczy: 6/10
Za pierwszym razem Greg rozproszył się zapachami na końcu Z-ki, postanowiłem więc powtórzyć, żeby utrzymać kryteria - poszło lepiej, acz nadal z nieco przerywanym kontaktem i skupieniem.
zmiana pozycji: 9/10
Podwójna komenda (skupienie go imieniem).
przywołanie: 8,5/10
Dobre odczekanie do komendy, ładna prędkość. Niestety krzywe dostawienie się i smycz w ręce.
aport: 9/10
Nasza pięta achillesowa, zaraz za przeszkodą. Wypracowanie trzymania go stabilnie i bez mielenia jest ciągle w trakcie ćwiczenia, a już szczególnie porządne dostawianie się z nim i stabilny chwyt. Odjęty punkt za krzywe dostawienie się i krzywe złamanie koziołka - cała reszta super, dynamiczny podbieg, skupienie.
chodzenie bez smyczy: 8/10
Pomoc głosem, odstawianie lewej ręki. Tu się przyznaję, że kurtki nie dopiąłem i moje manewry lewą ręką miały uchronić psi pysk przed obrywaniem połą ramoneski... Gregu mimo utrudnień starał się trzymać kontakt wzrokowy, utrzymał pozycję i skupienie. Mój minus za chaotyczny tor i nietrzymanie się jednej strony pachołków.
zostawanie: 10/10
wrażenie ogólne: 18/20
"Bardzo pozytywny przewodnik, dobre rozplanowanie startu, dobre trzymanie kryteriów, różnicowanie nagród". Właściwie nasze powtórki zostały nam odczytane za plus, jako trzymanie kryteriów ćwiczenia a usłyszenie takich komplementów od milion razy bardziej doświadczonych przewodników to wielka motywacja do pracy! ;)



Komentarze