Zawody Baltic Obedience Cup - 9.11.2019
- Alan
- 16 lis 2019
- 2 minut(y) czytania
Od jakiegoś czasu czułem się jakbym uderzał głową w mur - ciągle pojawiały się nowe detale do przepracowania, nowe problemy a postępy na zawodach były nijakie... Można było mówić nawet o regresach! Jednocześnie Gregu tracił tak formę tylko podczas startów w obedience, więc zacząłem się zastanawiać, czy to na pewno sport dla niego i na ile, jest to nasza wspólna droga? Na szczęście postanowiłem, że nie poddam się łatwo i jeszcze poeksperymentuję, żeby odkryć odpowiedzi na te pytania.
I wyszło nam to na dobre! Podczas Mistrzostw Polski Greg pokazał przede wszystkim chęć do pracy i piękne emocje, ale poległo dużo detali, poleciały punkty, szczególnie przez oba wyzerowane wysyłania... A tym razem udało nam się połączyć doszlifowanie ćwiczeń z prawdziwą chęcią do pracy! Widzę jeszcze trochę elementów do przepracowania, szczególnie u siebie, ale ten progress był mi potrzebny jako kop motywacyjny. :)
No, ale dobra, jak tam ćwiczenia?
1. ZMIANY POZYCJI - 9,5/10 - Szybkie reakcje, stabilny zad.
2. CHODZENIE - 9/10 - Akcent przewodnika na zwrocie w lewo, bardzo ładne skupienie.
3. PRZYWOŁANIE PRZEZ PRZESZKODĘ - 9,5/10 - Oparcie o przewodnika przy dosiadzie.
4. APORT - 10/10
5. STÓJ Z MARSZU - 9,5/10 - Szybka reakcja na komendę, akcent dłonią.
6. KWADRAT - 0/10 - Szukał, szukał, acz nie znalazł.
7. PACHOŁ - 9/10 - Super tempo, mocne potrącenie przewodnika przy dosiadzie.
8. PRZYWOŁANIE - 9,5/10 - Super tempo, lekkie naparcie na nogę.
9. WARUJ Z MARSZU - 0/10 - Niestety zrobił stój.
10. ZOSTAWANIE - 10/10
WRAŻENIE OGÓLNE: 9 - Stabilny, skupiony, jest bardzo duży postęp!
Razem daje to 256 punktów i ocenę doskonałą! Do klasy 2 nam się nie spieszy, ale mamy już awans załatwiony. ;)
Przede wszystkim cieszą mnie postępy w różnych ćwiczeniach. Greg od kilkumiesięcy wykonuje już dosyć stabilnie obieganie pachołka, mimo to na Mistrzostwach Polski nie odkleił się dostatecznie od nogi a tutaj tak! Jestem też zadowolony, że poleciał chociaż szukać kwadratu i zasugerował się taśmą i pachołkami... To ćwiczenie jest dla niego ciężkie do zrozumienia i nadal nad nim pracujemy. Utrzymał też energię i zapał do pracy do samego końca przebiegu! Kiedyś mogłem też pomarzyć o równym dostawieniu się z aportem i okazuje się, że to kolejny krok do przodu.
Przed nami teraz praca skupiona na zlikwidowaniu zer: czyli ćwiczenie większej świadomości kwadratu, namierzania go i ładnego przejścia stój-waruj a prócz tego zlikwidowanie problemu, który pojawił się niedawno - fiksacji na stój w zmianach pozycji. Greg chętnie waruje z marszu, jeśli ta komenda pojawia się pierwsza, ale po jednym powtórzeniu ze stój, nagle zaczyna się upierać przy tej pozycji... Będziemy otwierać głowę i ćwiczyć słuchanie. ;)
Dochodzi też kilka detali: wypracowanie ładnego zwrotu w lewo i dosiad bez obijania mnie po drodze, ale to wszystko do zrobienia.



Komentarze